Strajk Lufthansy – jak kryzys niemieckich hubów uderzył w podróże służbowe.
W kwietniu 2026 r. Lufthansa mierzyła się z kolejnymi falami strajków. Już 9 kwietnia branżowe źródła informowały, że protest obejmie większość połączeń do Polski, a przewoźnik szacował wpływ zakłóceń na podróż nawet 100 tys. pasażerów. Następnie 12 kwietnia opisano kolejną, dwudniową falę strajków pilotów, która miała skutkować odwołaniem około 800 lotów, w tym rejsów z polskich lotnisk do Frankfurtu, Monachium i Düsseldorfu.
Bardzo mocnym, lokalnie ważnym wątkiem był komunikat z 17 kwietnia: według Pasazer.com Lufthansa usunęła lub ograniczyła z Polski ponad 50 rotacji tygodniowo, a z systemu rezerwacyjnego zniknęły m.in. niektóre połączenia z Gdańska i Wrocławia do Monachium oraz z Bydgoszczy i Rzeszowa do Frankfurtu. Dodatkowo ACI EUROPE w raporcie opublikowanym 4 czerwca wskazało, że w kwietniu 2026 ruch pasażerski na europejskich lotniskach spadł rok do roku o 0,7%, a jednym z powodów były właśnie akcje protestacyjne silnie dotykające rynek niemiecki; lotniska w Niemczech zanotowały w tym samym miesiącu spadek o 8,5%.
Dlaczego ten temat jest szczególnie ważny dla polskich firm
Dla wielu polskich firm Frankfurt i Monachium są kluczowymi portami przesiadkowymi w podróżach do Europy Zachodniej, USA i Azji. Artykuł o tym, jak niestabilność operacyjna w niemieckich hubach wpływa na polityki podróży, koszty zmian biletów, wybór alternatywnych przewoźników i presję na działy travel/HR, będzie bardzo praktyczny dla odbiorcy B2B. To nie jest informacja wąsko lotnicza — to temat o ciągłości biznesu.


