Travelsupport.pl

Internetowe biura podróży. Czy Airbnb i Amazon zakończą duopol Booking i Expedia?

Internetowe biura podróży

Udostępnij:

Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Sposób, w jaki kupujemy podróże, zmienił się drastycznie w ciągu ostatnich 10 lat. Nie tak dawno temu jedynym sposobem na zarezerwowanie hotelu, lotu i wynajęcie samochodu było skontaktowanie się z biurem podróży. Pierwsze internetowe biura podróży w Polsce zaczęły pojawiać się po 2004r. Dopiero w tym roku pojawił się pierwszy, zdecydowanie tańszy pakiet Neostrady. Od tego czasu zwiększała się też szybkość sieci: od 10 do 50 Mb/s. Pierwszymi polskimi OTA (Internetowymi Biurami Podróży) można nazwać takie serwisy jak PTQV. pl, Hotele.pl. W pierwszej dekadzie XXI wieku globalny rynek rezerwacji online eksplodowały. Oczywiście na początku konkurencja między internetowymi biurami podróży (OTA) była ostra i można było znaleźć zadziwiająco niskie stawki. Z czasem na rynku nastąpiła ogromna konsolidacja, która zaowocowała mniejszą konkurencją, a stawki ustabilizowały się w czasie. Efektem konsolidacji było powstanie jednego z największych duopoli w branży turystycznej, który wg różnych szacunków kontroluje dzisiaj nawet 90% turystyki online. Mówimy oczywiście o duopolu Booking Holding oraz Expedia Group.

Internetowe biura podróży

Internetowe biura podróży

Booking Holdings jest właścicielem Priceline, Booking.com, Kayak, Rocketmiles, Agoda (hotele z siedzibą w Azji) i Hotels Combined (australijska wyszukiwarka hoteli działająca w 42 językach i 130 krajach). Posiada również Rentalcars.com, Opentable (usługa rezerwacji restauracji online) i Venga, firma zajmująca się oprogramowaniem dla restauracji. To są tylko nazwy, które każdy z nas może rozpoznać. Pod parasolem Booking Holdings jest jeszcze więcej spółek zależnych, o których większość ludzi nie ma pojęcia. Wiele osób korzysta z innych stron internetowych ponieważ nie lubi Booking.com, ale nie zdają sobie sprawy, że ostatecznie, dzięki technologii White Label, rezerwacje i tak dokonywane przez Booking.

Expedia Group jest właścicielem firm takich jak Hotele. com, Hotwire, Travelocity, Trivago, Orbitz, Homeaway, Cheaptickets, Egencia (platforma podróży biznesowych), Homeaway i wiele innych spółek zależnych w wielu branżach.

Nowi gracze na rynku OTA

Airbnb - masa krytyczna

Jeśli jest jedna rzecz, którą możesz powiedzieć o Airbnb, to to, że ma już masę krytyczną, która pozwala stanąć do walki z Booking i Expedia. Nie tak dawno Airbnb ogłosiło, że zachęca hotele do umieszczania ofert w systemie rezerwacyjnym. Platforma, która zaczęła się jako witryna do udostępniania domów, mieszkań, łodzi, itp. nie tylko się zmienia, ale staje się nowym “wrogiem, pasożytem” dla branży hotelarskiej. Wydaje się że Airbnb uznało, że zdecydowanie zbyt długo duopol Expedia i Booking.com rządzi rynkiem internetowych biur podróży.  Airbnb zebrało około 100 milionów rezerwacji w 2017 roku i przez ten czas zweryfikowało łącznie 300 milionów użytkowników. Oznacza to, że  Airbnb osiągnął niesamowitą objętość, może teraz naprawdę przyspieszyć swoje działania na rynku hotelowym. 

 

Airbnb - internetowe biuro podróży i kolejny pośrednik dla hoteli

Aby Airbnb mogło realnie zagrozić Booking.com i Expedia.com musi mieć konkretną propozycję korzyści dla hoteli, która przekona je do umieszczania swoich ofert na stronie Airbnb. Hotele, jak każda firma, która płaci prowizję od sprzedaży, więc chcą płacić najniższą możliwą stawkę prowizji. Airbnb obiecuje hotelom stawkę prowizji od 3 do 5 procent, która jest znacznie mniejsza niż to, co pobierają typowe OTA (15 -20%). To, co Airbnb traci na prowizji od hotelu, rekompensuje od 5 do 15 procent opłata serwisowa, która jest pobierana od gości. Taki model biznesowy istotnie obniża koszty sprzedaży po stronie hoteli i jest mocnym zachętą dla hoteli. Jednakże jest druga strona medalu, czyli społeczność, która stworzyła popularność Airbnb. Airbnb swoją wyjątkowość tworzyło zawsze w kontrze do standardowej oferty hotelowej. Swoją ofertę kierowali do ludzi znudzonych podróżowaniem do tak samo wyglądających hoteli, do ludzi, którzy oprócz noclegu oczekiwali więcej. Najbliższe 2 lata pokażą czy społeczność Airbnb nie poczuje się zdradzona i pozostanie wierna marce, czy marka nie zacznie dryfować zbyt bardzo w stronę klasycznego internetowego biura podróży. 

Amazon - 3 wejście smoka

Oprócz Airbnb istnieje inna potęga, która gdyby zdecydowała się na powrót na rynek internetowych biur podróży, byłaby godnym przeciwnikiem dla Booking.com i Expedi.com Mówimy oczywiście o Amazonie. Szacuje się, że baza subskrybentów Amazona wynosi obecnie ponad 300 milionów aktywnych użytkowników. Faktem jest, że ludzie robią tam zakupy i kupują różne rzeczy, więc nie trudno wyobrazić sobie, że mogliby również rezerwować hotele, bilety lotnicze czy wynajmować samochody. Amazon podejmował już próby wejścia na rynek OTA. W kwietniu 2015 r. uruchomiła Amazon Destinations, źródło rezerwacji hoteli, które początkowo było ukierunkowane na weekendowe wypady. Został zamknięty w październiku tego roku, prawdopodobnie ze względu na potężne OTA i ich ugruntowaną dominację na rynku rezerwacji podróży online. Trzy lata przed Destinations, Amazon uruchomił Local, który skoncentrował się na zniżkowych ofertach hotelowych. To też nie trwało długo.

Czy nadszedł czas na powrót? Niedawna informacja z banku Morgan Stanley sugeruje, że Amazon może spróbować ponownie. Bank Morgan Stanley twierdzi, że Amazon mógłby zbudować biznes hotelowy online o  wielkości 50% Expedii. Wygenerowałby tym samym około 600 milionów dolarów dodatkowego zysku operacyjnego.

firmowa polityka podróży

Rezerwuj przez nasz dostęp do Booking.com i otrzymuj zwrot do 3% wartości swoich rezerwacji.

Najczęściej czytane:

Nasze usługi