Travelsupport.pl

Dlaczego bilety lotnicze są droższe przez biuro podróży niż w Internecie?

NDC - New Distribution Capability. Czyli nowy sposób sprzedaży biletów lotniczych wprowadzony po to, aby ominąć część pośredników.
NDC Travelsupport

Udostępnij:

Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Prawdopodobnie gdzieś już było mówione o „NDC”, ale czy wiemy, co to naprawdę oznacza? Zanim wyjaśnimy szczegóły, należy jednak cofnąć się do początków rynku lotniczego, aby zrozumieć jak on działa, jak się zmieniał, no i oczywiście jak można tę wiedze wykorzystać.

60 lat temu linie lotnicze tworzą GDSy.

Na przełomie 1960-1970  linie lotnicze wymyśliły ideę “komputerowego” systemu rezerwacji biletów. Ten pomysł dojrzewał przez kolejne 2 dekady, aż finalnie linie lotnicze za swoje własne pieniądze stworzyły GDSy, Globalne Systemy Dystrybucji. Każda linia miała swój własny GDS, który umożliwiaj agencją danej linii lotniczej szybką sprzedaż jej biletów. Z czasem linie lotnicze, tworząc aliansy lotnicze, grupy lotnicze itd, doprowadziły do tego, że na rynku pozostały 3 głównie GDSy. Dzisiaj są nimi Amadeus, Sabre i Travelsport. GDSy pomagają pośrednikom w znajdowaniu, rezerwowaniu i potwierdzaniu lotów, dla końcowych klientów. GDSy okazały się niezwykle wydajnymi narzędziami ponieważ istotnie zmniejszały obciążenia pracą i czas związany z zakładaniem rezerwacji. Umożliwiało to agentom podróży dokonywanie rezerwacji bezpośrednio w systemach i zwiększało liczbę sprzedanych biletów.

GDSy zrywają się z łańcucha.

W latach 90. główne GDSy, Sabre, Amadeus i Galileo (obecnie Travelport) uniezależniły się od linii lotniczych, które stworzyły je cztery dekady wcześniej. Upowszechnienie się Internetu spowodowało powstanie również nowego kanału sprzedaży biletów lotniczych. Były nim wszelkiego typu OTA – Online Travel Agent. Dzisiaj znamy ich setki. Największe to oczywiście Expedia, Trip.com, Tripadvisor, Skyscanner, Kayak.  GDSy i OTA związały się mocno i praktycznie przejęły całą sprzedaż biletów lotniczych na świecie. Linie lotnicze straciły kontrole nad tym w jaki sposób ich bilety są promowane, porównywane, pakietowane, itd. Największą bolączką linii lotniczych było to, że GDSy zaczęły pobierać wysokie opłaty/prowizje od linii lotniczych za sprzedaż każdego biletu. To spowodowało, że linie lotnicze uznały, że same od zera stworzą nowy system dystrybucji NDC.    

Linie lotnicze mówią dość i tworzą NDC.

Pierwsze oznaki wojny pomiędzy GDSami, a liniami lotniczymi można było zobaczyć 5 lat temu, kiedy to linie lotnicze uznały, że opłaty pobierane przez GDS są za wysokie i jednym ruchem podwyższyły ceny biletów sprzedawanych przez GDS o kilkanaście EUR. Był to duży szok dla biur podróży, ponieważ szybko okazało się, że ten sam bilet na stronie linii lotniczej jest znacznie tańszy.  Szok nie trwał długo ponieważ okazało się również, że dla klientów biur podróży nie tylko cena jest ważna. Klienci biur podróży, a szczególnie klienci firmowi oczekują wyższego zakresu usług. Np. możliwości anulacji, zmian danych, zwrotów, obsługi telefonicznej 24/7 itd. Linie lotnicze szybko zrozumiały, że nie są w stanie, w szybkim czasie na swoich stronach internetowych, stworzyć tak rozbudowanych systemów jakie były tworzone w GDSach przez ostatnie 20 lat. Decyzja musiała być inna. Dogadajmy się i stwórzmy wspólnie coś co da liniom lotniczym kontrole nad swoimi ofertami, a z drugiej strony pozwoli pośrednikom świadczyć pełen zakres usług. Od tego czasu ( 3-4 lata) powstaje “system” NDC.  

Dlaczego bilet przez biuro jest droższy niż w Internecie?

Powód pierwszy - pieniądze.

Z kilku najważniejszych powodów. Pierwszy to pieniądze. Biuro podróży otrzymuje z GDSu prowizje za każdy sprzedany bilet lotniczy. Dodatkowo biuro podróży może otrzymać tzw. OVERy, czyli bonusy za sprzedaż ponad wyznaczony limit. To powoduje, że biuro podróży chętniej oferuje bilety z GDSów, i liczy na to, że klient firmowy nie porówna ceny z ofertą np. na Skyscanner. Do czasu kiedy w NDC nie powstanie jakiś sensowny model umożliwiający pośrednikom generowanie dodatkowej marży na sprzedaży biletów, biura podróży chętniej będą oferować droższe bilety. Oczywiście osłodzą nam tę wyższą cenę obietnicami o spersonalizowanej opiece, elastycznych warunkach anulacji, itd, itp.   

Powód drugi - pieniądze.

Drugi powód to pieniądze. Biuro podróży nie otrzymuje żadnej prowizji za zarezerwowanie biletu przez stronę internetową linii lotniczej. Biura podróży nie znoszą klientów, którzy regularnie oczekują od nich rezerwowania biletów po cenach znalezionych w Internecie. Czasami te różnice są potężne i sięgają 20%.

Powód trzeci - pieniądze.

Trzeci powód to pieniądze. 🙂 Biuro podróży oferuje klientom dodatkowe usługi, na które klient nie może liczyć jeśli rezerwuje samodzielnie przez strony linii lotniczych. Agent pobiera za tę dodatkową możliwość opłaty transakcyjne na poziomie 50 PLN za każdy bilet. Usługami tymi są wspomniane już elastyczne warunki zmiany i anulacji, wyszukiwanie najtańszych połączeń. Te frazesy pięknie wyglądają na folderach reklamowych. W praktyce agenci rezerwują dla swoich klientów głownie proste jednoodcinkowe bilety typu no-ref (bez możliwości zmiany i anulacji), Te same bilety można kupić przez Internet kilkoma kliknięciami, mamy te same warunki anulacji, a cenę niższą nawet o kilkanaście procent.